|
Ponieważ decyzją pseudo-elit przywiślańskich Polska kadłubkowa, jaka egzystowała od układów jałtańskich, przechodzi w stan posiadania Cesarstwa Niemieckiego, zakamuflowanego jako Unia Europejska kierująca się zasadami demokracji i – według złowieszczych słów towarzysza Barosso – stanie się już niedługo oficjalnymi peryferiami Państwa Europa, Myśl konserwatywna przewiduje pewien wzrost aktywności politycznej środowisk patriotycznych i zachowawczych (zachowujących Świadomość Narodową i Tradycję Polską), w których zapewnie nie zabraknie działaczy - typu opisanego poniżej we wspaniałym opracowaniu historycznym z początków XX wieku, – a przed którymi, jako wpędzającymi Obywateli w nieszczęścia powstań i swawoli obcego żołdactwa na pozbawionych obrony Ziemiach, niżej podpisany stanowczo ostrzega:












Myśl konserwatywna, dzięki
stosowaniu m.innymi metody indukcji historycznej Pana Profesora Feliksa
Konecznego, od dawna stoi na stanowisku, iż w historii rozwoju zrzeszeń panuje
zasada „Nihil novi sub sole” (nic nowego pod słońcem), co wykłada się w ten
sposób, że w podobnych okolicznościach politycznych występują podobne Postaci,
które swemi działaniami i celami niczym nie różnią się od niechlubnych
poprzedników.
Z powyższego stwierdzenia wysnuć
można założenie, że i w dzisiejszych czasach – pośród milczącej większości Osób
poważnych i autentycznie zatroskanych o zachowanie Tożsamości Narodowej Polskiej
– znajdują się krzykacze, owładnięci „misją służenia Polsce”, którzy w rzeczywistości
„wyrywają się do szerszej dziedziny, powodowani zapewne i przez dobre chęci
patryoty, ale podcinani przedewszystkiem przez ambicyę zawodowych politycznych
działaczy, przez żądzę odegrania w społeczeństwie roli kierowniczej, do jakiej
nie dorośli”.
Z powodu powyższego
Konserwatysta zaleca Osobom, - które w nadchodzących, trudnych czasach
wynarodowienia, poczuwają się do zachowania Tradycji Polskiej dla pokoleń
zstępnych tak, aby w „chwili sposobnej” sięgnąć to tej skarbnicy mogły i ją
odtworzyły, - by czyniły to we własnym Gronie Rodzinnym i zaufanych Przyjaciół, zarazem ignorując
nawoływania działaczy typu pana Horodyskiego, których pełno i w dzisiejszej
rzeczywistości.
Ponieważ Myśl konserwatywna nie
zajmuje się delatorstwem (donosicielstwem), a więc nie nazwie „po imieniu”
żadnej Osoby, której wzorzec znajduje się w obszernym cytacie powyżej; kwestię
rozróżnienia autentycznych Działaczy od interesownych pyskaczy, pozostawiając
inteligencji i Sumieniu Czytelnika.
Zalecając – oczywiście – daleko
idącą ostrożność w formułowaniu opinii…Przysłowie polskie bowiem mówi, że: „im dzwon głośniejszy, tym bardziej pusty”… a każdy pasterz owiec, chcąc kierować stadem, wiesza dzwonek na szyi największego tryka, gdyż obyczajem jest baranów podążać za tym, który jest najgłośniejszy...
Ceterum censeo Conventum esse delendum |