Konserwatyzm, w powszechnym odbiorze publicznym, kojarzony jest raczej z zachowawczością, będącą przeciwieństwem działań burzących aktualny porządek prawno-polityczny, w jaki zorganizowane są zrzeszenia tworzące państwo.
Definicja powyższa okazuje się niepełna w przypadku Konserwatyzmu etycznego, wywodzącego się z traktatu „Idea Polski w Myśli konserwatywnej”, holistycznej wizji państwa, kierującego się etyką Cywilizacji Łacińskiej, należącą do historycznego „ciągu” opracowań filozoficznych na temat państwa idealnego, biorącego swój początek w platońskim dialogu „Państwo”, poprzez „Utopię” św. Tomasza Morusa, moralność etyczną Immanuela Kanta, aż po dziewiętnasto- i dwudziestowieczne aberracje umysłowe Karola Marksa, Włodzimierza Lenina, czy Adolfa Hitlera, „uwieńczone” dorobkiem szkoły frankfurckiej, zatruwającym życie Konserwatysty we współczesności.
Jak każda wizja holistyczna, oparta na etyce i moralności, tak i „Idea Polski w Myśli konserwatywnej”, jest – z czego Autor doskonale zdaje Sobie sprawę – wzorcem nieosiągalnym w praktyce, dzieląc los ważniejszych zaleceń i nakazów moralnych, np. Dekalogu; stanowi jednak „drogowskaz” dla Osób pragnących doszukać się alternatywy dla bez-etycznej codzienności demokratycznego państwa prawa, które „oblazło” pojałtański kadłubek Rzeczypospolitej i – pozornie, jako „szczyt rozwoju demokratycznego” – jest tworem nie do zastąpienia…
Wspomniana – dwa akapity powyżej - nieprecyzyjność definicji Konserwatyzmu etycznego, polega na jego negacji obecnego porządku konstytucyjnego, wyrażonego w dokumencie pt. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej, jako kolejnej mutacji narzuconego siłą zbioru przepisów i zasad, zredagowanych pod osobistą kontrolą Józefa Wissarionowicza Dżugaszwili, w roku 1952.

„Konstytucja” PRL, z ręcznymi poprawkami Stalina
Traktat „Idea Polski w Myśli konserwatywnej”, to wezwanie Czytelnika, który czuje się Polakiem, uregulowania spraw publicznych do takiego stanu, aby możliwym stało się uchwalenie Konstytucji, jako zbioru praw i obowiązków państwa wobec Obywateli, powstałych według zasad etycznych Cywilizacji Łacińskiej, czyli Wyłonionych, a nie narzuconych przez obce etnicznie i narodowościowo elity władzy, jak ma to miejsce w przypadku dokumentu z roku 1997.
Powyższe wezwanie do wyłonienia Sejmu i uchwalenia Konstytucji, będącej dziełem Polaków, urządzających prawnie Swoją Ojczyznę, według Własnego wyobrażenia o interesie państwa i jego Obywateli, jest szczególnie aktualne w przededniu obchodów 11. Listopada, jako – umownego – dnia odzyskania Państwowości Polskiej w roku 1918, a zwłaszcza już wobec faktu utraty wszelkiej suwerenności, poprzez stanie się prowincją państwa UE, co nastąpi w najbliższej przyszłości, z woli okupanta.
Postawienie postulatu o wyłonienie Sejmu Konstytucyjnego, według zasad etycznych Cywilizacji Łacińskiej, które po roku 966 uczyniły z Polski potęgę w Europie Środkowej, jest pierwszym krokiem ku nowej organizacji Państwa Polskiego oraz działaniem pozytywnym, powiązanym rocznicowo z obchodami i planowanym Marszem Niepodległości.
Czy Młodzież tworząca Ruch Narodowy podejmie dezyderat Konserwatysty – jest kwestią otwartą, jednakże bez nowej Konstytucji nie będzie porządku prawnego Państwa Polskiego, a jedynie utrzymane bezprawie, grabieże podatkowe i nadużycia demokratycznego państwa prawa, którego jakiekolwiek modyfikacje (rewizjonizm) są działaniami jałowymi i skazanymi na niepowodzenie.
Autor traktatu sugeruje przyszłym Posłom na Sejm Konstytucyjny pewne rozwiązania o charakterze systemowym i będzie ustatysfakcjonowany, jeżeli niektóre propozycje - zgodne z etyką Cywilizacji Łacińskiej - znajdą się w zbiorze Praw, który nazwać będzie można Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
Lektura traktatu „Idea Polski w Myśli konserwatywnej” przyniesie Czytelnikowi także odpowiedź na pytanie, na jakiej podstawie jego Autor zdobył się na następujące stwierdzenie:
„...jedyną - legalną etycznie - podstawą prawną, która bezwzględnie obowiązuje przy planowaniu przyszłości ustroju Rzeczypospolitej, jest tylko i wyłącznie Konstytucja 3 Maja z roku 1791, a późniejsze formuły organizacji państwa, włączając w to także i współczesną, mają jedynie charakter tymczasowy".
Ceterum censeo Conventum esse delendum |